Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Krwawy strajk w Zakładach Ostrowieckich. 98 lat temu robotnicy zapłacili najwyższą cenę

Reklamuj sie w tym artykule

Dokładnie 98 lat temu, w czerwcu 1926 roku, Ostrowiec Świętokrzyski stał się świadkiem dramatycznych wydarzeń, które na zawsze zapisały się w historii miasta. Strajk robotników Zakładów Ostrowieckich, który rozpoczął się od sporu w wydziale martenowskim, przerodził się w krwawą konfrontację z policją. Zginęło wówczas pięciu hutników, a kilkadziesiąt osób odniosło rany. To jedna z najtragiczniejszych kart w dziejach lokalnego przemysłu.

Od sporu do eskalacji: jak doszło do strajku

Wszystko zaczęło się od konfliktu między kierownictwem wydziału martenowskiego a robotnikami. Spór, który początkowo dotyczył warunków pracy, szybko wymknął się spod kontroli. Kierownictwo zakładu odpowiedziało w sposób radykalny – zamknięto wydział i zwolniono całą załogę. Taka decyzja nie mogła pozostać bez odpowiedzi.

Już drugiego dnia protestu, 9 i 10 czerwca 1926 roku, ulice miasta wypełniło około dwóch tysięcy robotników. Marsz przeszedł głównymi ulicami Ostrowca Świętokrzyskiego, a jego uczestnicy domagali się uwolnienia przywódców strajku, którzy zostali wcześniej zatrzymani. To żądanie stało się iskrą, która doprowadziła do wybuchu przemocy.

Krwawe starcia z policją i ofiary

Gdy manifestanci dotarli w rejon przedwojennego komisariatu policji, doszło do gwałtownych starć z funkcjonariuszami. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, a konsekwencje były tragiczne. W wyniku zajść życie straciło pięciu hutników, a dziewięć osób zostało ciężko rannych. Kilkadziesiąt kolejnych osób odniosło lżejsze obrażenia. Ofiarą padł również jeden funkcjonariusz policji.

Po tych wydarzeniach władze zdecydowały się na zdecydowaną reakcję. Do miasta ściągnięto dodatkowe siły policyjne, a następnie wkroczyło wojsko. Strajk został stłumiony, a jego uczestnicy musieli liczyć się z konsekwencjami – doszło do licznych aresztowań i procesów sądowych. Dla wielu rodzin oznaczało to nie tylko żałobę, ale i represje.

Pogrzeb ofiar: manifestacja solidarności

Mimo grozy wydarzeń, mieszkańcy Ostrowca Świętokrzyskiego nie pozostawili ofiar samych. 12 czerwca 1926 roku na cmentarzu w Szewnie odbył się pogrzeb poległych hutników. W uroczystościach wzięły udział tysiące mieszkańców, co przerodziło się w wielką manifestację solidarności. To pokazało, że pamięć o poległych robotnikach pozostanie żywa w społeczności.

Tablica pamiątkowa: jak miasto upamiętniło tragedię

Dziś o tych wydarzeniach przypomina tablica pamiątkowa umieszczona na budynku Urzędu Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego. Została ona odsłonięta 10 czerwca 1966 roku, dokładnie w 40. rocznicę krwawych wydarzeń. Tablica znajduje się w miejscu, gdzie w 1926 roku mieścił się komisariat policji – tam, gdzie rozegrał się najbardziej dramatyczny akt tej historii.

Dla mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego to nie tylko suchy zapis w kronikach. To opowieść o ludziach, którzy walczyli o godność i pracę, i którzy zapłacili za to najwyższą cenę. Warto o nich pamiętać, zwłaszcza że historia ta pokazuje, jak ważne są dialog społeczny i pokojowe rozwiązywanie konfliktów. Tablica na Urzędzie Miasta to niemy świadek tamtych dni – i przestroga na przyszłość.

Dlaczego ta historia wciąż jest ważna?

Wydarzenia z czerwca 1926 roku to część tożsamości Ostrowca Świętokrzyskiego. Miasto od zawsze było związane z przemysłem, a losy robotników splatały się z losami całej społeczności. Pamięć o strajku i jego ofiarach to hołd dla tych, którzy stanęli w obronie swoich praw. To także lekcja dla kolejnych pokoleń, że solidarność i pamięć historyczna mają realne znaczenie. Warto, abyśmy jako lokalna społeczność pielęgnowali tę pamięć i przekazywali ją dalej.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Opisuje ludzi i kulturę Ostrowca; szuka historii z charakterem i pokazuje lokalne inicjatywy od kuchni.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!