Westerplatte 2024: Tusk ostrzega świat przed powtórką z Monachium. Polska nie może zostać sama
Lekcja z Westerplatte: nikt nie może zostać sam
W sobotę, 1 września, na Westerplatte odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To właśnie tam, o świcie 1939 roku, niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień w kierunku polskiej składnicy wojskowej, rozpoczynając najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości. W tym roku słowa premiera Donalda Tuska nabrały szczególnego znaczenia – za wschodnią granicą Polski toczy się wojna, a doświadczenia sprzed ponad ośmiu dekad stały się przestrogą dla całego wolnego świata.
Szef rządu podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z tamtych wydarzeń jest to, że państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać pozostawione samo sobie. „Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu” – mówił premier, nawiązując do układu monachijskiego z 1938 roku, który pozwolił Hitlerowi na bezkarne zagarnięcie Czechosłowacji.
Rosja agresorem, Zachód musi być twardy
Donald Tusk jednoznacznie wskazał, że dziś to Rosja jest agresorem, a odpowiedzialnością całego świata Zachodu jest stanowcza postawa wobec niej. „Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności” – podkreślił. Te słowa nabierają wagi w kontekście rosyjskich zbrodni w Ukrainie, gdzie codziennie giną cywile, w tym dzieci.
Premier przypomniał, że w przededniu II wojny światowej załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 20 razy mniej żołnierzy niż siły niemieckie, które uderzyły na półwysep. Nawet większa liczba obrońców nie dałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na rozpętanie wojny i bezkarną agresję. „Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników” – mówił.
„Jeśli my dzisiaj powiemy ‘to tylko Ukraina’, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu ‘to tylko Polska’. (…) Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Polska dziś: ofiara prowokacji, nie tylko obserwatorka
Premier zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące mogą być kluczowe nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. Już teraz Polska jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, a podobne agresywne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. „Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku. To może także i Niemcy, i Francuzi, i Włosi, i Hiszpanie, wszyscy bez wyjątku, wszystkie narody i wszyscy przywódcy wolnego świata zrozumieją, że w obliczu zła nikt nie może zostać sam” – mówił.
Szef rządu odniósł się również do krytyki, jaką słyszy od osób, które uważają, że zbyt wiele się mówi, a za mało robi. „Wiem – za dużo słów, za mało czynów – wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny” – przyznał. To pokazuje, jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla europejskiego i światowego bezpieczeństwa.
Co Westerplatte oznacza dla mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego?
Dla mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego i całego regionu świętokrzyskiego przesłanie z Westerplatte nie jest abstrakcyjne. To właśnie na tych terenach, w czasie II wojny światowej, toczyły się ciężkie walki, a ludność cywilna doświadczyła okupacyjnego terroru. Dziś, gdy w Polsce stacjonują wojska sojusznicze, a w regionie tworzone są nowe struktury obrony terytorialnej, mieszkańcy mogą poczuć się bezpieczniej, ale jednocześnie muszą pamiętać, że bezpieczeństwo to nie tylko kwestia wojska, ale także jedności społecznej i gotowości do obrony wspólnych wartości.
Województwo świętokrzyskie, w tym powiat ostrowiecki, od lat angażuje się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Lokalne samorządy, szkoły i organizacje pozarządowe przyjęły tysiące osób, które uciekły przed wojną. To właśnie ta codzienna solidarność, o której mówił premier, jest dziś testowana w praktyce. Jeśli świat odwróci się od Ukrainy, konsekwencje odczujemy również w naszym regionie – od wzrostu cen energii po zagrożenie bezpieczeństwa. Dlatego słowa z Westerplatte powinny być dla nas wszystkich przestrogą i wezwaniem do działania.
Fakty i liczby, które warto zapamiętać
- 87 lat temu, 1 września 1939 r., Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową.
- Obrońcy Westerplatte byli w liczbie 20-krotnie mniejszej niż siły niemieckie.
- II wojna światowa pochłonęła 80 mln ofiar, w tym 6 mln obywateli Polski.
- W 2024 r. Polska jest ofiarą prowokacji i aktów dywersji, podobnie jak Finlandia, Łotwa, Litwa, Estonia, Rumunia, Dania i Niemcy.
Premier Donald Tusk zakończył swoje wystąpienie apelem: „Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium, nie może powtórzyć się polityka ustępowania złu”. To przesłanie powinno wybrzmieć także w Ostrowcu Świętokrzyskim, bo historia uczy, że samotność w obliczu agresji bywa śmiertelna.